Ostatnia aktualizacja 2003-08-10

                                                                                       

FILTRY PANA DĄBKIEWICZA Z SUCHEGO LASU / k.

 POZNANIA

Nie tak dawno otrzymałem korespondencje od pana Czesława Dąbkiewicza z Suchego Lasu koło Poznania, w której Pan Czesław pragnął zwrócić moją uwagę na filtry, które od wielu już lat produkuje w swojej firmie. Zainteresował mnie ten temat i postanowiłem nawiązać kontakt z Panem Czesławem. Filtry przez niego produkowane są faktycznie genialne. Po zapoznaniu się z dokumentacją, którą od niego otrzymałem postanowiłem podzielić się z wami uwagami na temat filtrów Pana Czesława. Otrzymałem zgodę na umieszczenie tylko części szczegółów konstrukcyjnych - reszta jest słodką tajemnicą producenta ( a teraz częściowo i moją :)  ) ale z tego co zobaczyłem na szczegółowych zdjęciach mogę z czystym sumieniem polecić te filtry wszystkim stawowiczom. Każdy filtr od najmniejszego do największego posiada turbiny i zraszacze napowietrzające, doskonałej jakości materiały filtrujące no i co najważniejsze - filtry mają gabaryty faktycznie odpowiadające wielkości stawów i oczek. Pamiętacie wątpliwości jakie miałem gdy prezentowałem filtry SERA, TETRA itp. wtedy zawsze wyrażałem wątpliwości odnośnie zalecanej wielkości filtra do konkretnego stawu, zawsze filtry były zbyt małe. Zalecane przez Pana Czesława wielkości filtrów są zgodne z wielkością wyliczoną ze wzorów.

 

 

 Podstawowym materiałem filtrującym w filtrach firmy superfiltr są  gąbki bezfenolowe sprowadzane z Belgii.  Zazwyczaj w filtrze znajdziemy  szereg krążków  ( do 10 ) z gąbki o grubości 3 cm, ułożone w kolejności od najrzadszej do najgęstszej . Pod gąbkami znajdziemy warstwę biologiczną, której głównym składnikiem jest kruszywo ceramiczne KCP-1 . Kruszywo to , zostało opracowane specjalnie na potrzeby filtrowania wody w sadzawkach ogrodowych, gdyż spełnia wszelkie wymogi jakie stawiają cenne bakterie nitryfikacyjne. Oto skład chemiczny kruszywa wg. danych producenta :

SiO2    -    55 - 56 %

Al2O3    -    35 - 38 %

TiO2    -    1,4 %

Fe2O3-2,4 - 3,0 %

CaO    -    0,5 %

MgO    -    0,5 %

 

Ogniotrwałość zwykła    -    sP   min. 171

gęstość pozorna    -    1,35 g/cm3

porowatość    -    42 - 50 %

Kruszywo to jest bardzo porowate, dzięki czemu ma bardzo dużą powierzchnię na której chętnie i trwale osiedlają się nitrobakterie rozkładające szkodliwe azotyny. Kruszywo znajduje się w siateczkach spoczywających na ruszcie wodnym uniemożliwiającym zapychanie się filtra.  Oprócz kruszywa można oczywiście w filtrze umieścić torf lub węgiel drzewny (opcjonalnie ). Ale materiały filtrujące to nie wszystko, prawdziwą rewelacją tych filtrów jest unikatowa opatentowana przez producenta turbinka natleniająca napędzana strumieniem wody wypływającym z szeregu sprytnie rozmieszczonych dysz. Owa turbinka jest o tyle ważna, że prawidłowy rozwój cennej flory bakteryjnej w filtrze jest możliwy tylko w dobrze natlenionej wodzie i swobodny wypływ wody z rurki zasilającej nie zapewnia właściwego stopnia natlenienia wody, natomiast turbinka Pana Dąbkiewicza tak. Filtry są produkowane w szerokim asortymencie - od 30 przez 60, 120 ,aż po 200 litrów. Do tego dochodzą kombinacje dwu i trzy komorowe czyli aż do 600 litrów.  Duże filtry -od 120 litrów, przystosowane są do zasilania dwoma pompami i wyposażone są w zawory kulowe osobno dla każdej pompy. Producent zaleca zasilanie dwoma pompami , tzn. główną i pomocniczą, uruchamianą w zależności od stopnia nasłonecznienia i temperatury wody. Pan Dąbkiewicz twierdzi jednak, że dużo lepszy jest filtr dwukomorowy, gdyż zwiększa się żywotność gąbki, wydłuża się czas pracy filtra między kolejnymi czyszczeniami, poza tym filtr taki działa jak kompostownik, gdyż "przerobiony "  z dna osad jest doskonałym nawozem do ogrodu i dla roślin doniczkowych. Dla ułatwienia czyszczenia każdy filtr jest zaopatrzony w dwa kulowe zawory spustowe : jeden przy samym dnie , a drugi powyżej rusztu wodnego. Ten drugi służy do spuszczania wody z górnej części filtra, która powinna trafić  do  stawu ( zawiera cenne bakterie azotowe ), niższy natomiast otwiera się by wypuścić pozostałą na dnie wodę zawierającą osad i nieczystości. Niższy zawór jest bardzo duży ( min 1 cal ) po to by się nie zapychał.  Korpusy filtrów to sprowadzane z Niemiec beczki z tworzywa sztucznego odpornego na bardzo niskie temperatury ( do minus 60 stopni C ), dzięki czemu filtr może całą zimę stać w ogrodzie bez obaw o trwałość  - należy jednak go opróżnić z wody  z uwagi na możliwość rozsadzenia przez lód zaworów.

   Wszystkie parametry filtrów zostały ustalone doświadczalnie z naciskiem na skuteczność filtrowania biologicznego. Energia wody , którą daje pompa została wykorzystana do napędzania turbiny wirującej z prędkością 100 - 500 obrotów na minutę

 

UWAGI EKSPLOATACYJNE FILTRA  2T 4W F60

Parametry:
- poj.filtra 60l.
- max.poj.wody w oczku 6000l.
- zalecana pompa aqael F4 3000l./h.
- zasilanie wąż 3/4 cala
- odpływ wody wąż 5/4 cala
Wymiary filtra:
- średnica 40cm.
- wysokość 62cm.
- ciężar 25 - 30kg.

Na początku wiosny otrzymałem od Pana  Dąbkiewicza filtr 2T 4W f60 .  Jest to beczka 60 litrowa, z zamontowaną turbinką napowietrzającą oraz jednym zaworem spustowym przy dnie do odprowadzania nieczystości.  Filtr zasilany jest jedną pompą o wydajności 3600 l/godz , a woda dostarczana jest do niego za pomocą węża o średnicy 3/4 cala. Wkłady filtracyjne to 5 warstw gąbki bezfenolowej o grubości 3 cm o różnej gęstości.

 

 

Pod gąbkami znajdziemy warstwę biologiczną, której głównym składnikiem jest kruszywo ceramiczne KCP-1 . Kruszywo to , zostało opracowane specjalnie na potrzeby filtrowania wody w sadzawkach ogrodowych, gdyż spełnia wszelkie wymogi jakie stawiają cenne bakterie nitryfikacyjne. Oto skład chemiczny kruszywa wg. danych producenta :

SiO2    -    55 - 56 %

Al2O3    -    35 - 38 %

TiO2    -    1,4 %

Fe2O3-2,4 - 3,0 %

CaO    -    0,5 %

MgO    -    0,5 %

 

Ogniotrwałość zwykła    -    sP   min. 171

gęstość pozorna    -    1,35 g/cm3

porowatość    -    42 - 50 %

Kruszywo to jest bardzo porowate, dzięki czemu ma bardzo dużą powierzchnię na której chętnie i trwale osiedlają się nitrobakterie rozkładające szkodliwe azotyny. Kruszywo znajduje się w siateczkach spoczywających na ruszcie wodnym uniemożliwiającym zapychanie się filtra.  Oprócz kruszywa można oczywiście w filtrze umieścić torf lub węgiel drzewny (opcjonalnie ).

 

tak wygląda pracujący filtr ( przykrywa została zdjęta na czas fotografowania )

 

Filrt uruchomiłem 21 kwietnia 2003 roku, kiedy woda w stawie była bardzo zielona a widoczność nie przekraczała 20 cm. Pompa podawała wodę non-stop dzień i noc. Po czterech dniach zawuażyłem, że woda przelewa się przez górny przelew, co świadczyło o zapchaniu się gąbki.  Należało przepłukać gąbki, przy okazji pod gąbkami umieściłem dwie siateczki z kwaśnym torfem z torfowisk wysokich.

 

 

Nie czyściłem wkładów ceramicznych , z uwagi na nietrwałą jeszcze florę bakteryjną ( bakterie nitryfikacyjne ), którą na tym etapie eksploatacji bardzo łatwo wypłukać, zresztą nie było takiej potrzeby, gdyż otwarcie dolnego kranu spowodowało, że wszelkie nieczystości z dna filtru znalazły się na trawniku nawożąc trawę doskonałym nawozem organicznym.  Po oczyszczeniu filtr wznowił pracę i choć jak dotąd woda nie poprawiła się ani o jotę to gąbki zatkały się znowu, ale tym razem po 6 dniach. I znowu stwierdziłem , że na gąbkach zatrzymało się niesamowicie dużo szlamu i wszelakich nieczystości. Przy okazji zmierzyłem kwasowość wody wypływającej z filtra - była o 0,1 pH niższa niż woda w stawie, a więc  torf robi swoje. Pierwsze efekty poprawy jakości wody zauważyłem po 14 dniach ciągłego filtrowania ( zdjęcie poniżej )

 

tak wyglądała woda po 14 dniach filtrowania

i choć wyglądała ciągle nieciekawie to jednak coś drgnęło.  14 dni , to minimalny okres czasu potrzebny do osiągnięcia przez filtr pełnej dojrzałości , jest to tzw. okres rozruchowy, gdy namnażają się cenne bakterie nitryfikacyjne osiadłe na złożu ceramicznym. Kolejne czyszczenie filtra nastąpiło po kolejnych 6 dniach. Z jednej strony cieszyłem się, że filtr tak skutecznie usuwa z wody glony i zbędą materię organiczną , z drugiej jednak czyszczenie musiało następować zbyt często, gdyż zakłócało proces namnażania się bakterii na złożu biologicznym (ceramicznym). Przy okazji stwierdziłem , że użyty granulat ceramiczny nie zapycha się i przez cały czas zachowuje drożność zapewniając stały dopływ natlenionej wody do osiadłych na nim bakterii, co jest cenną zaletą , gdyż częste płukanie go nie jest wskazane, właśnie z uwagi na łatwość z jaką można niechcący owe bakterie wypłukać.

po 17 dniach filtrowania po 19 dniach filtrowania po 21 dniach filtrowania

 

Od tego czasu, a więc po 14 dniu filtrowania , woda w stawie zaczęła się gwałtownie poprawiać , co ilustrują powyższe zdjęcia. Oraz okres czyszczenia filtra wydłużył się do 14 dni.

 

Podsumowując:

Stwierdzam, że filtr 60 litrowy dobrze spełnił swoje zadanie, jednakże nie nadaje się on do stawów  o pojemności większej niż 4 - 5 m 3 , gdyż w przypadku większych stawów np. mojego o pojemności 7 m3 następowało zbyt szybkie zapychanie się wkładów gąbkowych zmuszające do zbyt częstej ingerencji do wnętrza filtra co wpływa z kolei bardzo niekorzystnie na rozwój cennej flory bakteryjnej. Filtr pracował aż do 25 maja utrzymując wodę na stałym poziomie czystości i klarowności z przezroczystością wody aż do dna czyli  130 cm. Woda nie osiągnęła jednak  pełnej 100% klarowności z uwagi na zbyt małe gabaryty filtra w stosunku do objętości wody w stawie, stwierdzić jednak muszę obiektywnie, że uzyskana klarowność w pełni mnie satysfakcjonowała. Uważam jednak, że w przypadku mojego stawu powinien zostać użyty filtr o pojemności minimum 120 litrów. I taki właśnie otrzymałem po zakończeniu testów, kliknij na zdjęcie poniżej.

 

Na koniec nie pozostaje mi nic innego jak podać link na stronę Pana Czesława : www.superfiltr.republika.pl